Rozpoczynając ten model żywienia należy zapoznać się z książkami Dr. J. Kwaśniewskiego ,,Żywienie Optymalne'' oraz KONIECZNIE ,,Książkę Kucharską'' w/w autora w której zbilansowanych zostało 700 potraw. Niżej podane przepisy powstały na bazie tradycyjnych dań odpowiednio zbilansowanych pod względe BTW.

Zapraszamy i życzymy smacznego

 

MABULUM - ANEMIA,NIEDOKRWISTOŚĆ

Taka nazwa przyszła mi na myśl po zrobieniu tego przysmaku. Potrawa ta jest nasycona ogromną ilością związkow wysokofosforowych aktywnych , z których to , b. łatwo nasz organizm wytwarza energię napędową ATP.
Ponadto ogromne ilości wit B12 oraz kwasu foliowego , oraz całą gamę innych wit z grupy B i nie tylko , postawią każdą istotę żywą/jeszcze/ na nogi. Po co więc , zatruwać organizm sterydami , hormonami i innymi wytworami zgubnymi dla naszego organizmu , jak można mu dać to co najlepsze. W dodatku tanie.

Skład:
1,5 kg nerek wieprz.
0,5 kg serc wieprz
0,5 kg wątroby wieprz
10 ugotowanych żółtek
20 dkg ugotowanych i zmielonych skórek wieprz./w każdej zamrażarce powinny być!!!/
0,5 l wywaru kolagenowego/rosołu/
20 dkg smalcu
30 dkg cebuli
30 dkg pomidorów
50 dkg fasolki szparagowej
kilka ząbków czosnku/dałem 5 dkg/
100 ml wytrawnego wina
sól, pieprz, majeranek

Obczyszczone nerki namoczyłem w mleku z czosnkiem na 2 godz. Między czasie obczyszczone serca obgotowałem w wodzie przez pół godz. Podobnie postąpiłem z wątróbką tylko, gotowana była przez 5 min.Po przestudzeniu pokroiłem w paski i oba produkty wylądowały w garnku, w którym była już zeszklona cebula ze smalcem/10 dkg/.Zalałem to wywarem kolagenowym, włożyłem skórki wieprzowe i wziąłem sie za nerki.
Zagotowałem wodę i wrzuciłem wypłukane nereczki- w wodzie był jeszcze liść laurowy , czosnek i nieco sody.Po zagotowaniu odlałem wodę i ponownie zalałem wrzątkiem... i .. ponownie.
Nerki pozbyły się nielubianego zapachu. Po wycieciu środka , pokroiłem w paski , silnie obsmażyłem na patelni i wrzuciłem do garnka.
Wkroiłem obrane ze skórki pomidory, czosnek i nieco wcześniej obgotowaną fasolke szparagową , no i oczywiscie wino oraz pokrojone na bardzo drobno żółtka - nie potrzeba wtedy zasmażki , śmietany ect.
Po 15 min gotowania nasza potrawa jest juz gotowa do spożycia- poezja , jak mawia Makłowicz.
Oczywiście odpowiednio jeszcze przyprawiona.
Proszę się wysilić , spożywać przez miesiąc i zrobić ponownie morfologię- szok, oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu- gwarantuję.
Całość to ok 4 kg potrawy , a więc B.510,6 T.386,0 T. 70,0 -
1:0,8:0,1
czyli w 10 dkg B.12,7 T.9,6 W.1,8
Jest to , jak widać chudzina, dlatego w garze wylądowało dodatkowo 20 dkg wytopionej słoniny, która gości zawsze w naszej kuchni. Ślad po niej błyskawicznie zniknął. Można więcej...