Rozpoczynając ten model żywienia należy zapoznać się z książkami Dr. J. Kwaśniewskiego ,,Żywienie Optymalne'' oraz KONIECZNIE ,,Książkę Kucharską'' w/w autora w której zbilansowanych zostało 700 potraw. Niżej podane przepisy powstały na bazie tradycyjnych dań odpowiednio zbilansowanych pod względe BTW.

Zapraszamy i życzymy smacznego

 

KIEŁBASA HENRYKA

Warto zapamiętać tą datę(19.01.2012) , z uwagi na pewien cykl zdarzeń , które znalazły swój finał w dniu dzisiejszym.
Tak to już bywa , że kto pod kim dołki kopie , ten sam w nie wpada.
Niektórzy wiedzą o czym prawię...
Ale nie o tym chciałem pisać.
Zauważyłem , że od pewnego czasu organizm sprawia mi kłopoty , gdy przez kilka dni z rzędu częstuję go wędzonkami i to takimi z prawdziwego zdarzenia.
Przecież uchowałem i wychowałem się na tradycyjnych olchowo-brzozowo-jabłoniowych wędzonkach.
Na podróbach \"wędzarskich\" się nie znam , a sztuczny dym mnie nie interesuje.
W moim przypadku , jako pierwszy dostaje z \"buta\" układ kostny.
Atak następuje niespodziewanie powalając moje piękne ciało na \"deski\". Taki nokaut potrafi przynieść ogromne przykrości.
Kolejna weryfikacja zjedzonych produktów , oraz zweryfikowane proporcje BTW stawiają pana na baczność.
Człek uczy się całe życie...
Poznałem Henryka z okolicznej miejscowości , który również doznaje uszczerbku na zdrowiu po \"wędzonym\".
Dlatego od lat jego wyroby masarskie , jeśli to możliwe są pieczone w piecu chlebowym na słomie owsianej przełożonej liśćmi chrzanowymi.
Posmakowałem takiej soczystej kiełbaski.
Od tej pory \"dymione\" dla mnie/nas nie istnieje.
Póki co nie mam pieca chlebowego , ani liści chrzanowych o tej porze nie znajdę na działce. Ale zwykły piekarnik , brytfanna wyłożona owsianką spełniła podobną rolę.
Zamówiona surowa wiejska(3 kilo mięsa kiełbasianego zasilone 1 kg słoniny pokrojonej w kosteczkę), upieczona tym sposobem nie spowodowała żadnych sensacji , mimo wielodniowego spożywania.
\"Wujek google\" mówi to samo -
wędzonki trucizną są i basta!!!