Rozpoczynając ten model żywienia należy zapoznać się z książkami Dr. J. Kwaśniewskiego ,,Żywienie Optymalne'' oraz KONIECZNIE ,,Książkę Kucharską'' w/w autora w której zbilansowanych zostało 700 potraw. Niżej podane przepisy powstały na bazie tradycyjnych dań odpowiednio zbilansowanych pod względe BTW.

Zapraszamy i życzymy smacznego

 

CUKINIA , JAK EURO

Nie uwierzycie. Znów mi się przytrafiło i to z najmniej spodziewanej strony(tego dotąd nie wiedziałem).
Nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu dało kolejny niemiły incydent w moim życiowym doświadczeniu. Może nie tyle w jedzeniu , co piciu.
Ryt z piramidy egipskiej zakorzenił się na dobre w moim umyśle. Brzmi on:
"Człowiek żyje dzięki 1/4 zjadanego pożywienia , a dzięki 3/4 żyje jego lekarz!"
Więc jedzonko jakby spowolniło swoje obroty.
Zanim jednak to nastąpiło wzięło nas na ogórki małosolne. Zrobiłem dwa razy po dwa i pół kilograma w jednej porcji.
Ukiszone w kamiennym garnku zaspokajały nasze pragnienie , uzupełniały lactobactilus i zaatakowały szczawianami moje biedne w tym przypadku gnaty.
To szczawiany w wodzie ogórkowej i samych ogórkach były powodem ataku.
Dna m. , po raz kolejny podniosła swój wredny i haniebny "łeb".
Zmierzone wieczorową porą ,w końcowym etapie konsumpcji ph(4,2) organizmu powaliło mnie natychmiast na wyro. Nie samo ph było jednak powodem , lecz atak na oba kolana i stopy. Atak na tyle zajebisty , że nie pozwolił mi na opuszczenie posłania przez tydzień. Dna(podagra,gonagra)obudziła się jak feniks z popiołów.
Natychmiastowe podniesienie ph moczu na niewiele się zdało , choć miało znamienne znaczenie w ostatecznym rozliczeniu.
Żadnym piguł , kolchicyn itd.
Nie powiem , nieco bólu zaliczyłem , ale dzięki małżonce potrafiłem go nieco złagodzić wtapiając się w niego-samego/nowa metoda/.
Jedzenie tradycyjne jak przy dnie-żółtka , masło , cukinia , seler , czasami kawałek ziemniaka.
Tak powstały dwa kolejne dania. Oto pierwsze-
Skład:
50 dkg cukinii(kupić ok kg)
25 dkg parówek
2 małe jajka
10 dkg cebuli
5 dkg bułki
10 dkg masła/najlepiej klarowane/
sól,pieprz,czosnek,inne

Cukinię obrać i pokroić na 1,5-2 cm krążki. Ja wybrałem osiem sztuk. Pozostałą cukinię spożytkować w inny znany sobie sposób.
Wyciąć stożkowe otwory nasienne w plastrach i lekko poprószyć solą.
Sparzoną cebulę i czosnek oraz namoczoną i odciśniętą bułkę wraz z parówkami zmielić w maszynce. Dodać jajka i przyprawy. Wyrobić na gładką masę i nakładać w wydrążone otwory cukinii.
Dobrze ugnieść.
Kłaść na rozgrzany tłuszcz i smażyć do miękkości.

Całość BTW to 47,4/184,1/45,0
1:3,9:0,9
Było to dla nas dwudniowe danie obiadowe , w myśl zasady-1/4 twój organizm, 3/4 twój lekarz...