Rozpoczynając ten model żywienia należy zapoznać się z książkami Dr. J. Kwaśniewskiego ,,Żywienie Optymalne'' oraz KONIECZNIE ,,Książkę Kucharską'' w/w autora w której zbilansowanych zostało 700 potraw. Niżej podane przepisy powstały na bazie tradycyjnych dań odpowiednio zbilansowanych pod względe BTW.

Zapraszamy i życzymy smacznego

 

SŁONINA GOTOWANA

Praktycznie bez chlebków optymalnych możemy się obejść , ale małżonka lubi mieć coś takiego pod ręką.
Wszystkie nasze chlebki są beztłuszczowe , dlatego musi być pod ręką jakieś smarowidło optymalne.
Akurat dziś go zabrakło.
Po porannej rozmowie z Bogiem , zrobiłem przegląd lodówko-zamrażarki i natrafiłem na kostki zamrożonej słoniny/3palce/.
Po szybkim rozmrożeniu/za szybko/ , zalałem wodą i włączyłem palnik. Dosypałem pół łyżeczki sody , aby skrócić proces gotowania.
Po półtorej godzinie dorzuciłem sól,ziele,liść i czosnek w całości. Gotowałem jeszcze ok pół godziny. Wiem , że żona uwielbia takie rzeczy , ale muszą być miękuchne , że aż strach , jak mawiał Witia/Sami Swoi/.
Zanim Krysia trafiła do kuchni , palnik został wyłączony , a słoninka stygła w wywarze.
Jednak całkowicie nie wystygła , bo nastąpiła pora śniadanka/9/ i nie obyło się bez naszej słoninki , praktycznie smarowidła/taka była miękka/.
Nałożony plaster na kromeczkę chlebka był pierwszym takim zestawem śniadaniowym. Nie obyło się bez chrzanu.
/bywały oczywiście różne słoninki konserwowe w naszej kuchni-nigdy jednak taka/
Reszta wkładu , po wyciągnieciu została obsypana ostra papryką i czeka na kolejną konsumpcję.
Słoninka taka ma mało białka , jest smarowalna , a co najważniejsze jest ANTYOKSYDANTEM , który rozwala wolne rodniki na czynniki pierwsze.
Chyba w sobotę kupię kolejną porcję , 4-ro palcowej.
Jaka to frajda , gdy paliwo na świecie drożeje , a NASZE tanieje...
/3zeta-kg/