Rozpoczynając ten model żywienia należy zapoznać się z książkami Dr. J. Kwaśniewskiego ,,Żywienie Optymalne'' oraz KONIECZNIE ,,Książkę Kucharską'' w/w autora w której zbilansowanych zostało 700 potraw. Niżej podane przepisy powstały na bazie tradycyjnych dań odpowiednio zbilansowanych pod względe BTW.

Zapraszamy i życzymy smacznego

 

OBIAD z ATP za 1 ZŁ


Dosłownie i to taki , na który nasz organizm oczekuje z przyjemnością i zawsze. Nie ma bowiem nic lepszego dla niego ,jak gotowe paliwo podane na tacy. Takim są związki wysokofosforowe aktywne zawarte w podrobach oraz wodór zawarty w tłuszczach.
Mając takie dane wyjściowe , wytworzenie właściwego paliwa - ATP , jest przysłowiową pestką. Przypominam , że ATP potrzeba kilkadzisiąt kg na dobę/np70/, aby żyć - a żyjemy przecież.
Wtedy wszystkie ograny ciała ,a najbardziej wątroba udaje się na długo oczekiwany urlop , oczywiście po tej pestce. Należy Jej się to.
Ponadto przybyło nieco młodych optymalnych , którym się nie przelewa ,a takie danie zrobione raz w miesiącu , poporcjowane i zamrożone będzie służyło długo i dobrze.
Do dzieła więc.
Skład:
1 kg nerek/po oczyszczeniu/
1 kg serc/j.w./
20 dkg żołądków drobiowych
50 dkg wątróbki w.
1,5 kg podgardla
20 dkg smalcu
200 ml wina cz.
0,5 l wywaru z kości
20 dkg cebuli
45 dkg fasolki szparagowej mrożonej
45 dkg mieszanki warzywnej lubelskiej/inna/
10 dkg koncentratu pom.
sól ,pieprz ,cayenne,liść laur, ziele cytryna inne przyprawy

Zakupy należy zrobić dzień przed wykonaniem tej potrawy. Nerki należy rozciąć , wyciąć gniazda , pokroić w poprzek , dobrze wypłukać i zalać mlekiem na noc.Serca również można sobie przygotować ,krojąc je na małe kawałki/kostki/.Podobnie żołądki.
Wątróbkę po pokrojeniu na kawałki wymoczyłem przez godz w wodzie z cytryną. Następnie po odcedzeniu wody należy oprószyć majerankiem i pieprzem- wstawić do lodówki.
Na drugi dzień , mimo takich zabiegów nerki potrzebowały dodatkowej obróbki pozbawiającej ich tego , tam...
Obgotowałem je kilkakrotnie po minucie w wodzie z cytryną liśćmi l. i zielem ang oraz czosnkiem. Bez zapachowe już , należy opiec je na ostrym ogniu ,na patelni podkładajac nieco smalcu. Tak silnie i krótko opieczone wrzucic do gara , w którym jest rosół.
Podobnie opiec serca , żółądki i do gara.
Wątróbkę również opiec , ale nie wkładać- to na końcu. Oczywiście wykorzystać do tego cały smalec. Na końcu pokroić cebule i zeszklić , dolać nieco wody aby przypalanka z patelni puściła, wlać wszystko go gara.
Miedzy czasie jak , czas pozwoli pokroić na kawałki-kawałeczki , lub zmielić na duuuuużych oczkach podgardle bez skóry. Włożyć do gara i dusić do miękkości dolewając wino. Trwa to ok 2 godz. W połowie gotowania wrzucić mrożonki. Pod koniec dodać koncentrat pomidorowy , przyprawy oraz obsmażone watróbki - wymieszać , łapiąc swój smak. Wyłączyć - gotowe.
Mnie wyszło gotowej potrawy:
6,5 kg w której na 10 dkg przypada:
B.8,7 T.19,5 W.1,2g
/całośc to 568,8/1265,0/73,1/
1:2,2:0,1
Proponuje porcje obiadową - 15 dkg - do tego ugotowany ziemniak i dzień zaliczony. Potrawa ma taką ilość tłuszczu , że w przypadku większego zapotrzebowania można go dołożyć na talerzu.
Ja zamroziłem po 30 dkg. Podliczyłem również koszty tego wynalazku. Nie licząc wina/mam swoje/ zapłaciliśmy z żoną 35 złotych polskich/jeszcze/, za całość produktów , co daję 81 GROSZY na porcje.
Jeśli ziemniak jest od babci - gaz zapłaci mama to obiadek mniej niż złotówka!!!
Czyz nie warto się wysilić raz na jakiś czas- zapewniam , że warto.
Pozdrawiam/y życząc smacznego.
Ps. mamy juz pasztet z ATP na śniadanie , teraz obiad , cóż więcej do szczęścia potrzeba naszej maszynie?
...i jeszcze jedno - ja miałem zmielone skórki wieprzowe, ścięgna,powięzi. Dodałem , co wzmocniło jeszcze bardziej potrawę- nie bilansowałem jednak tego.