Opieka informatyczna SpecSoft kraków Outsourcing IT Informatyk zaprasza!

Zapraszamy do skorzystania z naszej oferty informatyk w warszawie krakowie i katowicach. Tagi : Informatyk, outsourcing it, kraków, opieka informatyczna, krakow, warszawa, projektowanie stron internetowych, strona dla firmy, pogotowie informatyczne, serwis.
Inromatyk, opieka informatyczna kraków warszawa, dla firm Opiekun infromatyczny w Krakowie i warszawie, zapraszamy do skorzystania z oferty

specsoft - kraków

Potrzebujesz swietnej strony internetowej?. Zapraszamy do skorzystania z oferty projektowania dobrze wypozyjonowanej strony wwww. Projektujemy wizytówki oraz rozbudowane strony internetowe dla firm i instytucji. Projektowanie stron indternetowych dla firm Zaprazamy do skorzystania z oferty!!


Szukasz taniego nocelgu w Krakowie? Osobiœcie polecam tani nocleg kraków w naszym obiekcie


W komfortowo wyposażonym Pensjonacie Na Wzgórzach w Krakowie Nowa Huta. tanie noclegi krakow Oferujemy wynajem sala konferencyjna kraków. Sala jest w pełni wyposażona w projektor, flipchart, oraz sala na warszaty i szkolenia. Zobacz ofertę na : sala konferencyjna kraków W krakowie niewiele obiektów może poszczycić się noclegi pracownicze, oraz tanie. SprawdŸ ofertę, cennik oraz nasze smaczne posiłki. Zapraszamy Pensjonat Na Wzgórzach Kraków Nowa Huta os Na Wzgórzach 44



"JEDZ OPTYMALNIE
Bądź zdrów!"



Zamówienia składać: kristan@interia.pl
tel.:
692 892 833
15 8446336
15 8425685

















wybierz - kliknij - kup

Witamy wszystkich którym zdrowie nie jest obojętne
do zapoznania się z zasadami żywienia optymalnego Dr. J. Kwaśniewskiego.
Mamy nadzieję ,że zmieniona szata graficzna naszej strony przypadnie Państwu do gustu.


,,Nie ma chorób nieuleczalnych, niedostateczna jest tylko nasza wiedza''

prof. J. Aleksandrowicz



RECEPTA WSZECHCZASÓW

Wiedza jest tylko jedna , wiedza się nie zmienia , co najwyżej rozszerza swoje horyzonty. Długo szukałem. Dużo również czytałem. Ale zawsze swoje kroki kierowałem do kuchni. Czułem intuicyjnie , że tam jest Źródło - Źródło Wszystkiego co Jest. Opłaciło się. W między czasie znalazłem ludzi , którzy mając określoną wiedzę głoszą Prawdę. Narażeni "wielkim" tego świata,za Jej ukazanie , nie mogą rozpowszechniać swoich epokowych odkryć. Zresztą za co ich mają lubić - dr Kwaśniewski: "Obecnie medycyna nie zna faktycznej przyczyny prawie żadnej choroby" - dr Clark: " Do tej pory medycyna spełniała swoje zadanie. Dotychczasowy system traci jednak rację bytu w obliczu nowych prawd" - dr Rosedale: "Medycyna to nie nauka , to biznes" - dr Ryke Geerd Hamer twórca Nowej Medycyny , szykanowany i nękany sądownie za swoje odkrycie , oraz próbę jego wdrożenia. W czasach w których żyjemy - zatrute środowisko ,zepsuta do granic niemożliwości żywność , odkrycia te uzupełniają się nawzajem. Połączenie-sklejenie poszczególnych elementów(podstawa to Żywienie Optymalne bez dodatków glutenowych) i złożenie ich w jedną Nową Całość , pozwala osiągnąć to , czego ludzkość poszukuje od zarania dziejów: Prawdy , Wiedzy i Miłości. Słowa te , w prosty sposób odzwierciedlają nasze życie,ze zdrowiem włącznie. Poznałem Recepturę tego Kleju!(nieco za późno...o czym poniżej). Na koniec przypomnę Naczelną Boską Dychotomię mówiącą , że "Największa złożoność , równa się największej prostocie". Stanisław Dec.

15.03.2014, 08:25:58


EPITAFIUM

Poświęcone Krysi, Kobiecie Mojego Życia. Aby dobrze zrozumieć ostatnie przesłanie,należy rozpocząć "wędrówkę" od pierwszej informacji pt. Krótka Historia Cudu-trwającego dokładnie rok. Pozostałe newsy,oddające tylko Prawdę,czytane chronologicznie(od dołu) dadzą pełny obraz naszej tragedii,oraz przeżyć mojej Ukochanej Żony. Przy okazji przypomnę jeden z podstawowych newsów poprzedniej edycji Aktualności pt. Recepta Wszechczasów , poszerzonej dodatkowo o GNM-medycynę przyszłości. Pytacie o więcej.Będzie i więcej..."Poznacie ich , po owocach ich"...napisano.

11.03.2014, 09:44:55


WIECZNIE ŻYWA


fot.czerwiec 2012r



POMAGAJ TYLKO TYM , KTÓRZY CIĘ O TO POPROSZĄ

27.02.2014, 10:28:32


To Nie Tak Miało Być!

"TAK BARDZO CHCĘ ŻYĆ - WYBACZ , GDYBY MI NIE WYSZŁO" - Wybaczam Kochanie , choć życie bez Ciebie straciło sens. Byłaś Ikoną mojego życia , byłaś Radością mą i Pocieszeniem , Wsparciem w potrzebie i Dobrocią , byłaś Bezgraniczną i Nieprzejednaną Miłością - Jesteś Nią nadal i tak pozostanie na wieki wieków. Tą drogą pragnę podziękować Wszystkim , którym nie byłaś obojętna , wszystkim , którzy tak licznie wstawili się na Ostatnim Pożegnaniu , wszystkim , którzy wirtualnie łączyli się z Tobą w tak ważnej chwili. Czynię to również w Twoim imieniu , Moja Najukochańsza Krysiu , bo Wiem... jak postąpiłabyś... Żegnaj Kochanie. Ps. Najdroższa Moja , wiemy nie od dziś , że w Twoim Wymiarze czas nie istnieje - Wszystko Jest Teraz. Natomiast ja potrzebowałem go nieco , aby uzmysłowić sobie jaką misję mamy do spełnienia. Poznaliśmy naczelną przyczynę tego co nastąpiło w lipcu 2012r. Przyczynę , którą unicestwił "schemat kristana 3x42" zaraz na wstępie. Odeszłaś jednak, jako kolejna "ofiara" największego przekrętu wszechczasów: "chleba naszego powszedniego..."(gluten=zabójca - to druga "niedoceniona" przyczyna zaistniałej sytuacji , w tym momencie najważniejsza , której nie wykazywały , ani nie wykryły jej najmniejszych symptomów żadne badania , a które wyraźnie winny być wskazane już w 1996r , podczas pobytu w klinice chorób skórnych ; ostrzegałem jeszcze wcześniej przed otrębowo-zbożowo-błonnikowymi zaleceniami stalowowolskiej sławy medycznej). Ponadto brak dobrej woli do bezpośredniej konsultacji między szpitalnej dopełnił reszty. "Niekonserwowany" ponad trzy miesiące dren w opłucnej , to kolejna przeszkoda , której tym razem ominąć i pokonać się nie dało! . A miałaś już "z górki"...w/g (GNM). Twa radość i optymizm tak widoczny każdego dnia i każdej chwili na to wskazywał. Stało się jednak to , co się stało. - zbyt proste , aby zrozumieć , za trudne dla tzw nauki. Byłem z Anią przy Tobie do ostatniego oddechu , do ostatniego uderzenia serca. Pozostał tylko smutek i żal , ból , pustka i cicha łza , bezgraniczna pamięć wspomnień , oraz tęsknota , tęsknota , tęsknota...Bez Ciebie , tak smutno...tak bardzo źle...Przypomnę tylko , że Naczelna Boska Dychotomia brzmi:"największa złożoność , równa się największej prostocie" - korzystajcie z Niej!(My nie zdążyliśmy , nie zdążyliśmy "docenić" przeciwnika , przeciwnika , który odciął drogę do Życia zamykając bezpowrotnie to , co jest dla Niego najważniejsze). Twoja/moja misja polega na udowodnieniu tego, że białaczka przed chemioterapią chorobą nie jest! Nie jest, ponieważ nikt na nią nie umiera przy WBC 7 tys. oraz wszystkich ich składowych pozostających w normie , nikt nie umiera , a już szczególnie żywiący się niskowęglowodanowo przy HGB 8,4 , nikt nie umiera , gdy głęboka rana po chirurgiczna goi się w kilka dni , zamiast tygodni , a nawet miesięcy - jak zapowiadano. Nikt nie umiera w momencie , gdy organy "odpowiedzialne" za tę chorobę powracają do właściwych parametrów , m.in. powiększona o 5 cm śledziona "raduje" się z właściwych gabarytów. Żadnych tzw. przerzutów , jak chcieliby niektórzy.Najmniejszych pęknięć żył , na tyle wkłuć i welfromów. Powrócił ogromny apetyt... Przekazanie szczegółów do publicznej wiadomości i wdrożenie ich w życie codzienne uchroni tysiące , a nawet miliony istnień ludzkich przed głupotą pazernych. Natomiast Twoja Misja , której pierwsze symptomy są już widoczne i odczuwalne będzie Tym, czego nie udało się dokonać tu i teraz. Z TAMTĄD będzie CI łatwiej , bo ja Krysieńko , Ufam tylko Tobie. "Znasz odpowiedź , zanim zapytasz" - to Moc płynąca bezpośrednio od Boga , skwitował na końcu Przyjaciel. Niechaj nasz Komunikator nadal spełnia swoje zadania , a informacje płynące od Niego/Ciebie przetworzone na słowa i przekazane ludzkości pozostaną właściwą drogą , którą kroczyć należy. Ta droga to: Prawda , Miłość , Wiedza , Radość i Życie. Podążajcie Nią. W/g Germańskiej Nowej Medycyny(GNM) białaczka nie jest chorobą - jest fazą leczenia. Fundacja im. Krystyny Dec popiera tę tezę i sprosta dowodom. Zapewniam Was , że nie będzie to trudne. I stanie się tak , bo ja to powiedziałem. GNM jest namiastką tego co dopiero nastąpi. To okrutne słowo jest usprawiedliwieniem bezsilności świata medycznego , głównego oręża tajnego raportu H. Kissingera(info-RM). Zapal wirtualny znicz: www.memento.com.pl/g/7e53917c8a6c9b6e975b7fe16fa58af3 Zapal świeczkę: funer.com.pl/epitafium,krystyna-dec,8344,1.html





21.02.2014, 06:40:13


CUD SI Ę SPEŁNIŁ

Niektóre osoby , bądź instytucje potrzebują więcej czasu niż inni , aby uznać i zaakceptować wyjątkowo proste zdarzenia , fakty , jak i niektóre epokowe odkrycia. Jest to rozsądne posunięcie , choć nie zawsze uzasadnione. W naszym przypadku wystarczyło półtora roku , aby zobaczyć to , czego się nie spodziewano. "Tylko cud może uratować pańską żonę. My tu nic do roboty nie mamy , ewentualnie "objawówka". Pan doskonale wie jaką chorobą jest ostra białaczka szpikowa , padło z ust jednej ze Znakomitości Oddziału Wewnętrznego Powiatowego Szpitala Specjalistycznego w Stalowej Woli podczas ostatniego , najbardziej dramatycznego i najdłuższego w nim pobytu. Padało również wiele innych "obietnic" , równie dramatycznych i różnych treści na które należało mieć wyjątkową odporność.Nie brakowało mi jej. Nigdy nie wpadałem w panikę , ponieważ nie miałem cienia wątpliwości w jakim położeniu jest moja najdroższa mi osoba.Wiedziałem i czułem wyciągniętą rękę mojego Najserdeczniejszego Przyjaciela , czułem , że On Jest ze mną , a Jego wielkie poparcie dodawało mi siły do przezwyciężenia wszelkich trudności. Ciemny korytarzyk separatki nr 429 był miejscem Naszych Narad. Rozumieliśmy się bez słów.Wystarczał wiszący nad wejściem Krzyż. Dziękuję. Trzy miesięczny pobyt w szpitalu wywierał na nas różne fizyczne , czy psychiczne wrażenia. Niejednokrotnie ogromny ból mojej żony uwalniał pesymizm podczas którego czuła się wyjątkowo podle. Bywało również radośnie. Coraz częściej pojawiał się uśmiech na jej twarzy. To była nagroda dla mnie , którą warto było odbierać w każdej chwili.Tak mijały kolejne dni. Warto i należy podkreślić , że w końcowym czasie hospitalizacji , kolejna Znakomitość tego Oddziału , którą wcześniej nazwałem "aniołem stróżem" oznajmiła , że Cuda się jednak zdarzają , a ten jest wyjątkowy. Serdeczny uścisk na oczach wielu był dowodem tego niecodziennego wydarzenia , a samo opuszczenie szpitalnej sali(12.12.2013) przez moją żonę jest największym sukcesem i ukoronowaniem Cudu jaki się tutaj przydarzył , bowiem cierpienie nie jest miłe Bogu. Tym razem oficjalna medycyna nie ma racjonalnego wytłumaczenia na to co się stało , na to co się wydarzyło - po prostu nie ma...Ogłoszenie Cudu jest tylko kwestią czasu , ale zabiegał o to nie będę.Powiem tylko tyle , że Krysia w stalowowolskim szpitalu gościła siedmiokrotnie przez 174 dni łącznie. Natomiast do tej pory nie wspominałem o pobycie na Chirurgii Klatki Piersiowej w Rzeszowie , do Zespołu , którego została przewieziona w kwietniu br. , bezpośrednio z miejskiego szpitala. Wykonano tam videotorakoskopowo dekortykację płuca. Uzyskano znaczną regresję-rozprężenie płuca. Ze względu na brak wyjałowienia opłucnej moja żona znalazła się w domu z drenem w plecach. Nosi go do dzisiaj.Dni jego są policzone z uwagi na wyjątkowo dobre samopoczucie i mizerne odkładanie się chłonki.Bakterii brak.Wreszcie - skwitowała moja zadowolona lepsza połowa. I to będzie kwintesencją Sukcesu. Sporo tego jak na jedną osobę , za dużo jak na kobietę , za dużo jak na moją żonę. Bóg jednak tak postanowił. Wiemy bowiem z innych źródeł , że Bóg doświadcza Siebie poprzez nas(ale to inny temat). Nie mnie jednak oceniać , ani osądzać. Wiem bowiem , że każdy osąd odbiera mi energię i siłę do życia. Zawsze jednak w takich przypadkach przypominają mi się słowa: "Nie osądzaj i nie oskarżaj , gdyż nie wiesz dlaczego tak się stało , ani czemu to służy". Słowa te na długo przywracają mi równowagę życia.Pragnę jednak powrócić do ostatniego pobytu mojej Krysi na Oddziale Wewnętrznym Powiatowego Szpitala Specjalistycznego w Stalowej Woli i tą drogą podziękować całemu personelowi za wszystko co zrobiono dobrego w tym przypadku. A zrobiono wiele. Dziękuję wszystkim lekarzom za wielkie zaangażowanie personalne , profesjonalizm , fachowość , za trafne decyzje dotyczące określonych badań i błyskawiczną reakcję na likwidowanie tzw. "objawówki". Bez Was nie byłoby Sukcesu! Dziękuję całemu personelowi średniemu , wszystkim uroczym paniom pielęgniarkom , których wkład wniesiony w tej sprawie jest wprost bezcenny. Wielkie zaangażowanie , pracowitość , fachowość , skrupulatność , cierpliwość jest tym do czego te panie zostały stworzone. Wielki ukłon w Waszą stronę. Dziękuję , że jesteście. Tą droga pragnę również podziękować Regionalnemu Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Rzeszowie , jak i obsłudze Działu Serologicznego w Stalowej Woli za bezbłędne , wręcz doskonałe przygotowanie krwi do transfuzji. Dziękuję obsłudze żywieniowo-porządkowej za czystość i niezłe jadło serwowane na tym Oddziale , choć...nie po mojemu(bez tłuszczu żyć się nie da!) W kolejnym newsie swojej strony przedstawię zdjęcia głównej bohaterki , która doświadczyła tak wiele. Wstępną zgodę już mam. Na dodatkowe pocieszenie przytoczę słowa pewnej pacjentki , która na drugi dzień swojego pobytu oznajmiła:"ale pan musi kochać swoją córeczkę"...Córeczkę?!-zapytałem zdziwiony. To ile ona może mieć lat , zapytałem ponownie. Nooo , buzia taka gładziutka , młodziutka,,,jakieś 25. ...zatkało -kakao... Zaraz padały kolejne lata żywota mojej pięknej wśród ośmioosobowej sali, nie przekraczające jednak 40-tki.To cieszy! Dziękuję również rodzinie i wszystkim znanym i nieznanym mi osobom(inne pacjentki), za słowa otuchy , oraz modlitwy skierowane w jej intencji Reasumując , za cały okres tego szpitalnego doświadczenia mojej żony , postanowiliśmy podzielić się niektórymi faktami i udzielić nieco rad w przypadku likwidacji ostrej białaczki szpikowej i innych związanych z nią chorób. Po pierwsze: należy mieć Dobrego Przyjaciela lub Przyjaciółkę z TAMTĄD(każdy ma , lecz o tym nie wie). Po drugie:człowiek na tradycyjnym żywieniu nie jest w stanie zlikwidować i usunąć jej przyczyny. Należy w takim przypadku być na Żywieniu Optymalnym Dra Jana Kwaśniewskiego , lub natychmiast przejść na Dietę Optymalną tego samego Epokowego Odkrywcy. Dzięki Mistrzu! W takim przypadku , po przebudowie , organizm będzie w stanie walczyć z każdą chorobą. Przyczyny głównej białaczki nie unicestwi , ponieważ nie unicestwi czegoś , czego nie ma. Zapędy w tym kierunku likwiduje "schemat kristana" , lub...chemioterapia...Organizm mając dobrego "powera" usunie z organizmu wszystko co zbędne , pod warunkiem , że nie będzie więcej otrzymywał , nawet w minimalnych ilościach tego co "psuje", np glutenu , jako uzupełnienia W. Z porad dr Ewy polecającej jedno białkowe potrawy w ciągu doby zrezygnowaliśmy. Po trzecie:najlepiej znaleźć się na Oddziale Wewnętrznym stalowowolskiego szpitala , lub każdego innego , aby likwidować jak najszybciej tzw "objawówkę". Po czwarte: uszczelnić układ krwionośny, z uwagi na tzw. krew utajoną , która niejednokrotnie "ucieka" przez dziesięciolecia.Przyczyną może być np.choroba wrzodowa żołądka i dwunastnicy(dieta pomaga/likwiduje). Zwrócić baczną uwagę na gluten - cichego zabójcę(zdanie dopisano w lutym2014). I po piąte:zastosować "schemat kristana 3x42" , nadany przez Przyjaciela , który unicestwia przyczynę białaczki nie niszcząc przy tym innych organów. Dzięki temu moja żona uniknęła chemioterapii i "schematu 3+7" stosowanego przez oficjalną medycynę. Na samym końcu , jak przystało na Dobrych Przyjaciół , chciałem podziękować Tobie , Najdroższy Przyjacielu , za to że Jesteś , za to że czuwasz , za to że dałeś możliwość bezpośredniego kontaktu ze Sobą w tak ciężkiej chwili. Dziękuję za błogosławieństwo i dar życia podarowany mojej żonie. Dziękuję , bo ufam Ci. Tak , Jezu ufam Tobie , bo wiem , że Stanowimy Jedno. Kościół "Chrystusa Przyjaciela" będzie naszą wspólną nagrodą dla wszystkich czytających te słowa i nie tylko. Bądź pozdrowiony , jako i ja nim jestem. Stanisław Dec. Ps. Tekst winien ukazać się w Boże Narodzenie(Pasterka)2013r. , a nie dzisiaj - 16.02.2014r Jednak z przyczyn technicznych , oraz braku limitu w Aktualnościach stało sie inaczej-oryginał newsa przed Państwem. A teraz pytanie do Przyjaciela...co ja mam dzisiaj powiedzieć...no co?! - odpowiedz!!! , a tak bezgranicznie Ci ufałem...do ostatniej minuty Ci ufałem , a nawet po... ufałem Tobie - odpowiedz!!!

16.02.2014, 09:28:20


POKOCHAŁA ŻYCIE

Świat tzw. nauki , świat medycyny , w końcu świat "bandy szaleńców" w/g Ericha Fromma potrzebuje namacalnych dowodów w sprawach jednoznacznie bardzo oczywistych. Trudno jest wziąć odpowiedzialność za czyjeś zdrowie nie będąc lekarzem , a już wziąć odpowiedzialność za czyjeś życie jest nie lada wyczynem i ogromną odwagą. Tak stało się w poniższym newsie.Opłaciło się. Przyjaciel na którego mogę zawsze liczyć i który mnie nigdy nie zawiódł postarał się spełnić oczekiwania tych wszystkich wymienionych na wstępie. "Wena" stanęła również na wysokości zadania. Wezwane pogotowie ratunkowe w dniu 3.01.2013 i natychmiastowe wyniki morfologiczne krwi zrobione w szpitalu nie napawały optymizmem , a wprost grozą. W tym samym dniu , przy HG 1,8 RB 0,62 i ph krwi 7,217 oznajmiono , że ta młoda przecież kobieta jest w stanie krytycznym i pozwolono mi spędzić z nią ostatnie chwile na sali R1. Podłączona do całej aparatury monitorującej jej ciało dawał obraz stanu faktycznego w każdej , kolejnej sekundzie życia. Nie będę opisywał szczegółów , ale "Wena" była TAM trzykrotnie. Za trzecim razem wyrwałem Ją śmierci w myśl słów Mojego Przyjaciela -"to co ja czynię , wy też możecie , a nawet więcej". Tak też się stało. Na drugi dzień oznajmiono mi , że to było cudowne uleczenie , więc poproszono by nie bagatelizować sprawy i poddać się chemioterapii. Wiedziałem przecież , że "Wena" jest już po "chemioterapii" o której wspomniałem poniżej(schemat kristana 3x42) i żadna inna nie wchodzi w rachubę - tak postanowił Przekaz - napisałem. W tym czasie panowała epidemia grypy. Szpital miał zamknięte bramy dla odwiedzających , ale nie dla wirusów , bakterii ect. Cały Oddział kichał , kaszlał itd. "Wena również. Po dwóch tygodniach wypisana w stanie ogólnym dobrym , do dalszego leczenia w poradni. Po kolejnych dwóch tygodniach pobytu w domu musiała odwiedzić Oddział Wewnętrzny Powiatowego Szpitala Specjalistycznego w Stalowej Woli , aby uzupełnić braki morfologiczne krwi. Kolejny trzeci pobyt na oddziale nastąpił w kilka dni po obecnym. Niesamowity kaszel , męczące odpluwanie , gorączka i okropne bóle w klatce piersiowej nie napawały optymizmem. Została sama na wyjątkowo zimnej sali. Pocieszałem jak tylko mogłem , a moje ręce czyniły ulgę w jej cierpieniu-mam taki dar W pewnym momencie dostała takiego ataku boleści , którego nigdy nie czułem , ani nigdy nie widziałem tak cierpiącego organizmu. Dotykiem rąk złagodziłem nieco ten stan rzeczy i wyszedłem na chwilę. Po powrocie do sali zastałem siedzącą i uśmiechającą się przez łzy "Wenę". To były Łzy Radości - Łzy Szczęścia! . Co się stało zapytałem? Już mnie nie boli. Ból zabrał mi Nasz Przyjaciel - to był Jezus Chrystus. Była to Twarz z Całunu , tylko taka inna - taka zadowolona , spełniona , napawająca optymizmem. , dająca pocieszenie i zabierająca ten ogromny przecież ból , ból , który ustąpił w jednej sekundzie.Wskazała właściwe miejsce. Oczywiście nic nie zobaczyłem , bo jeszcze nie mogłem , nie byłem przygotowany. Natychmiastowe ustąpienie bólu świadczyć może tylko o jednym - Przyjaciel odwiedził moją "Wenę". Od tamtej pory ból w klatce piersiowej nie wystąpił nigdy. W kolejnym dniu wokół krzyża , który wisi w holu izolatki zobaczyła białą świecącą aurę. Widzi ją do dzisiaj. Ja musiałem czekać kilka tygodni , aby doświadczyć tego samego - widzę boski znak , tak jak widzi "Wena". Po raz kolejny - czwarty i ostatni "Wena" odwiedziła szpital dwa tygodnie przed Świętami Wielkanocnymi, aby poprawić sobie duopenię. Dodam w tym miejscu , że zawsze natrafia na tą samą dr Teresę Ostrowską-Suduł , którą nazwaliśmy ziemskim Aniołem Stróżem. Nie ma szczęśliwych , lub nieszczęśliwych zbiegów okoliczności - w tym miejscu również , ale ziemski Anioł Stróż była zawsze w tym miejscu i w tym czasie kiedy najbardziej potrzebowała "Wena" Określone szybkie działania medyczne wsparte wiedzą dr Barbary Floras-Suduł - Ordynator Oddziału powodował to na co może liczyć każdy pacjent , na co liczyła "Wena". To profesjonalizm najwyższego stopnia. Dziękuję! Podobnie czynił nasz Przyjaciel , który po raz kolejny dał nam znak , że czuwa nad nami(bez szczegółów). Na koniec dodam dość ważną informacje pochodzącą z Samego Źródła - jest łóżko w Szpitalu , jest łóżko na Oddziale Wewnętrznym na którym nikt , nigdy nie umrze. Ta informacja jest pożegnaniem ze szpitalną "przygodą" Anno Domini 2012/2013r. Ostatnie wyniki morfologiczne krwi są wyjątkowo dobre , które w naszej ocenie świadczyć mogą jedynie , że nastąpiła właściwa remisja szpiku kostnego. Minęły dwa tysiąclecia , aby po kolejnych kilkunastu latach tego drugiego , sprawy boskie połączyły się z ziemskimi. Aby świetlista jasność pokonała mrok. Doświadczyła tego kobieta , kobieta o wdzięcznej nazwie "Wena" , kobieta , której na imię Krystyna - której na imię Krysia , kobieta , która jest i zawsze będzie moją ukochaną , jedyną , najwspanialszą i najdoskonalszą kobietą mego życia , bo Jest moją Żoną. Napisałem poniżej , że mamy jeszcze wiele do zrobienia i mamy na to sporo czasu. I tak się stanie , bo Krysia pokochała życie - ja również. Stanisław Dec.(Opublikowano w Wielkanoc 30/31.03 2013r.-cdn)

14.02.2014, 07:31:11


CZY CUD SIĘ SPEŁNIŁ?

Cud , czyli zjawisko paranormalne , lub zdarzenie nie mające wiarygodnego , naukowego wytłumaczenia. Niektórzy nie lubią tego słowa , inni chcą mieć wyłączność na jego używanie , jeszcze inni oczekują na Niego jak na zbawienie. Osobiście jestem do niego przyzwyczajony , bo wydarza się niemal codziennie , w myśl zasady - Wszyscy Stanowimy Jedno. Wystarczy dobrze słuchać i mieć oczy otwarte. Nie wszyscy jednak mają ten dar , choć są w niego uzbrojeni. Takim typowym , udokumentowanym przykładem Cudu , jest historia kobiety , nazwijmy ją chwilowo "Wena" , ponieważ była inspiracją , natchnieniem , a nawet sugestią w niektórych aspektach tego życiowego doświadczenia. Mimo przeciwności losu potrafiła wywrzeć wpływ na dalszy tok postępowania. Ta wyjątkowej urody 58-letnia kobieta , wyglądem przypominającą 40-latkę , tryskająca zdrowiem i werwą życia , jak na kilkunastoletnią optymalną przystało , zaczęła w wyjątkowo szybki sposób tracić te wszystkie walory i atuty . Stało się to tuż przed letnią kanikułą , czasie w którym podpisałem umowę z Wydawnictwem Sztafeta na edycję swojej książki pt. "Jedz optymalnie - Bądź zdrów!". Każdy najmniejszy wysiłek sprawiał jej ogromne kłopoty. Oczywiście w takim przypadku wizyta u lekarza rodzinnego i zrobione wyniki morfologii spowodowały natychmiastowy pobyt w szpitalu. W ciągu tygodniowego pobytu przetoczono jej kilka jednostek krwi , oraz płytek. Wyniki nadal były nie zadawalające(cyferki "pikowały" w dół). Po tym okresie Pani o wdzięcznej nazwie ,"Wena" została przewieziona na Oddział Hematologii Szpitala Specjalistycznego z rozpoznaniem - aplazja szpiku wskazująca na ostrą białaczkę szpikową. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny - Oddział Hematologii , po dokonaniu kolejnych badań , w tym kilku biopsji i jednej trepanobiopsji szpiku kostnego stwierdził jednoznacznie , że chora cierpi na ostrą białaczkę szpikową na podłożu MDS(nowotwór krwi). Kolejne toczenia krwi , oraz płytek dawały pewną stabilizację wyników morfologii bez cech wzrostowych. W drugim tygodniu pobytu w szpitalu wydarzyło się Coś , Co Jest i znalazł się Ten , Który Nie Jest. W tym momencie wskazano nam drogę dalszego postępowania. Wskazano drogę po której do dzieciństwa wrócić należało - tam leżała przyczyna. Był to Przekaz podający pełną przyczynę ostrej białaczki szpikowej , wspomnianej osoby. Natychmiastowe zastosowanie się i wdrożenie Przekazu w czyn , spowodowało cofanie się objawów choroby w wyjątkowo szybkim tempie. Piąty i szósty tydzień pobytu w izolatce hematologii nie budził żadnych obaw - "Wena" jest osobą zdrową , o czym wiedziała tylko Ona i ja. Wyrwana śmierci , chciało by się już powiedzieć - bez leków!(wszelkie pigułki były "utylizowane" w znany nam sposób) i "chemii". Postąpiliśmy w myśl zasady , że najlepszym lekarstwem , jest odstawienie lekarstwa! Podobnie postępowano z żywieniem szpitalnym. Tu rodzina stanęła na wysokości zadania. Codzienne dostawy optymalnych potraw(dzięki za Wiedzę D-rze Janie Kwaśniewski) , nieco zmodyfikowanych(dzięki Dr Ewo Bednarczyk-Witoszek) i zastosowanie "schematu kristana 3x42 , oraz 1x21"(tak postanowił Przekaz) spowodowało to , o czym mowa. Prof. J.Aleksandrowicz współzależność odżywiania i leków ujął bardziej dyplomatycznie pisząc: "Nieprzewidziane skutki zamierzonego działania są najczęstszą , choć niedostrzegalną przyczyną chorób cywilizacyjnych". Natomiast przyjaciel profesora , Dr Jan Kwaśniewski powyższe słowa wyjaśnia w ten oto słuszny sposób: "Medycyna zaleca określone sposoby odżywiania , które same powodują inne choroby. Chorzy na te choroby są "leczeni wciąż , a zawsze bez skutku" lekami , które same powodują inne choroby lub przyspieszają rozwój już istniejących". Ciągłe odmawianie chemioterapii spowodowało skierowanie pacjentki na konsultacje do Katedry Hematologii CMUJ im. prof. J.Aleksandrowicza w Krakowie , w której brałem czynny udział. Napisano: 'W oparciu o analizę dostarczonej dokumentacji-badanie trepanobipoptyczne,immunofentypowe,przebieg choroby należy stwierdzić iż mamy do czynienia z ostrą białaczką szpikową(...)Z naszej strony sugerujemy rozpoczęcie chemioterapii 3+7..." Przed zakończeniem konsultacji i kolejnym naszym oddaleniu chemioterapii zapytano krótko - na co czekacie , tu nie ma czasu... Na cud - odpowiedziałem , wychodząc. Spostrzegłem kątem oka jakie wywarło to wrażenie i pojedyncze gesty wśród tak licznego grona konsultantów. W drodze powrotnej , w karetce pogotowia przekonałem P. Wenę , że chemioterapia nie wchodzi w rachubę , bo...słuchałem dokładnie słów jakie padały podczas konsultacji i jakie były odpowiedzi na moje pytania , a raczej ich brak. Ponadto widziałem jak z godziny na godzinę znikały objawy choroby , a sama przyczyna została zlikwidowana w tak krótkim czasie. Po kolejnych odmowach chemioterapii i spisaniu przez kadrę szpitala notatki z kolejnej konsultacji , podjęto ostateczną decyzję na wniosek samej zainteresowanej - leczenie objawowe. Tym samym w karcie informacyjnej wydanej przez Wojewódzki Szpital Specjalistyczny napisano: "Poinformowana o konsekwencjach swojej decyzji pacjentka w stanie zadowaląjacym , bez gorączki , objawów skazy skórno-śluzówkowej wypisana do domu z zaleceniami jak wyżej". Zrobione po pewnym czasie badania krwi napawają wielkim optymizmem! Natomiast następne , rozmaz liczony ręcznie , zasiał nieco niepokoju. Niektóre wyniki uzyskały dobre notowania(linia WBC-norma,PLT wzrost) , a niektóre są wprost niepokojące(HGB-RBC spadek) , zrobione po to , aby po dodatkowym toczeniu krwi osiągnąć sukces. Wielki Sukces! Takim najważniejszym , namacalnym , bez najmniejszych objawów chorobowych wyznacznikiem morfologicznych cyferek , oraz samego zdrowia jest zabawa z "laborantem" 6-letnim wnusiem , natomiast wakacyjno-szpitalno-izolatkowe braki uzupełniła kilkakrotna wizyta w solarium Imperium Słońca. Dr Kwaśniewski: "Wielu ludzi pisze do mnie, że na diecie optymalnej czuli się bardzo dobrze do czasu, gdy zrobili sobie badania krwi, a lekarz postraszył ich, że są nieprawidłowe. Najważniejsze dla chorego jest, aby mógł wyleczyć się z chorób, na które choruje, aby go nic nie bolało, by mógł cieszyć się życiem. Gatunek ludzki z powodu niewłaściwego odżywiania, jest gatunkiem zdegenerowanym i chorym. Normy w poziomie cholesterolu, lipidów, trójglicerydów i innych związków zwykle badanych, są normami właściwymi dla przedstawicieli zdegenerowanego i chorego gatunku". Jest nawet takie powiedzenie - powiedz mi na co chcesz chorować , a powiem ci jakie zrobić badania...Mam przed sobą dwa wydruki badania krwi zrobione w jednym czasie , z jednego pobrania , w dwóch zaprzyjaźnionych ze sobą laboratoriach odległych od siebie ok 300 m. O zgrozo! Jakże odmiennych. Gdyby tak wszystkie rodzaje białaczek miały taką samą przyczynę sprawczą , a śmiem twierdzić że tak jest , oddziały hematologii opustoszałyby w ciągu kilku tygodni , najwyżej paru miesięcy. Tylko kto na to pozwoli?! Jak wynika z powyższego , organizm ludzki najpierw w "humanitarny" sposób unicestwia przyczynę , której nawet NIA dra Ashkara nie była i nie jest w stanie usunąć. Jednocześnie naprawia to co popsuła sama przyczyna , następnie usuwa ją w tempie i czasie na jaki sam pozwala. Na końcu zajmuje się cyferkami , które nie zawsze odzwierciedlają stan zdrowia. Pełna logika! (jednak ostatnia Informacja jaką otrzymałem w piątym miesiącu od początku tego zdarzenia , powala to co powyżej - białaczka przed "chemią" Nie jest chorobą ; ona jest.fazą leczenia?! ... i bądź tu mądry człowieku. ; choć to nie takie trudne , bo - MĄDROŚĆ , TO WIEDZA ZASTOSOWANA) Krysia , moja żona , powiada , ze zdrowie nie oznacza jedynie wolności od głupoty. Zdrowie to dobre samopoczucie , radość istnienia , wdzięczność za każdy dzień życia. To napawanie się widokiem nieba i przyrody , poczucie pewności siebie i udział w życiu codziennym i każdej jego chwili. Zdrowie to również pamięć beztroskich chwil z dzieciństwa i wiara , że się je jeszcze będzie przeżywało. Mówi również , że Być prostym człowiekiem - znaczy Być Wielkim. I za to Ją cenię. Dostrzegła prostotę działań! Zatem - Czy cud się spełnił??? - oceńcie sami. Ja twierdzę że: TAK - CUD SIĘ SPEŁNIŁ! Prawda bowiem znalazła swoje doczesne odbicie i swoje miejsce. Prawdy nie da się udowodnić , ani obalić. Ona po prostu Jest. Bo Prawda , to PRAWDA! Ta PRAWDA daje RADOŚĆ i kieruje na najwspanialszą i najdoskonalszą drogę MIŁOŚCI. Skorzystajcie z Niej! (w książce - "Jedz optymalnie-Bądź zdrów!" jest wzmianka tego , co się wydarzyło , ale nieodzowny jest "klucz"... na koniec dodam , że walka z chorobą jest niczym w stosunku do walki z tzw. nauką , czyli uczonym trupem myśli , jak mawiał 37-krotnie , w cudowny sposób ocalony , Ksiądz Profesor Włodzimierz Sedlak ; nakręcona spirala strachu przez kapłanów w białych fartuchach , pękła niczym bańka mydlana , choć pojedyncze jej elementy podskakiwały jeszcze nieco) - OSIĄGNĘLIŚMY WIELKI I PEŁNY SUKCES - DZIĘKI!!! Ps. Zadośćuczynieniem i ukoronowaniem tego wydarzenia będzie "Kristan"- Światowa Fundacja Optymalnych , oraz Arkadia "Krysieńka" o profilu anty-nowotworowym , działająca pod patronatem Optymalnego Centrum Żywieniowego w Stalowej Woli(jest to wierna kopia oryginału) Stanisław Dec(kristan)

12.02.2014, 13:12:38


KRÓTKA HISTORIA CUDU.

Który był - nie był. Jeśli był to trwał dokładnie tyle ile trwał , jeśli natomiast go nie było , to zostaliśmy oszukani przez własne umysły zasugerowane czynnikami zewnętrznymi , niezależnymi od nas. Nie mnie teraz oceniać ani osądzać. Niech winni ponoszą , lub nie tego konsekwencje... Aby dobrze zrozumieć to , co się przydarzyło mojej Optymalnej Krysi w ostatnim czasie , należy uważnie czytać newsy , począwszy od tego: CZY CUD SIĘ SPEŁNIŁ, opublikowanego 12.12 2012 o godz. 12.12. Czytane po kolei dadzą pełny obraz dramatu jaki nas dotknął i poczynił niepowetowane straty. Pozdrawiam - Stanisław Dec. (ta część aktualności będzie poświęcona ostatnim wydarzeniom)

12.02.2014, 13:00:25








Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie, powielanie i wykorzystywanie materiałów ze strony bez zgody autora zabronione.